<?php /** * The template for displaying the header * * Displays all of the head element and everything up until the page header div. * * @package Hestia * @since Hestia 1.0 */ $wrapper_div_classes = 'wrapper '; if ( is_single() ) { $wrapper_div_classes .= join( ' ', get_post_class() ); } $layout = apply_filters( 'hestia_header_layout', get_theme_mod( 'hestia_header_layout', 'default' ) ); $disabled_frontpage = get_theme_mod( 'disable_frontpage_sections', false ); $wrapper_div_classes .= ( ( is_front_page() && ! is_page_template() && ! is_home() && false === (bool) $disabled_frontpage ) || ( class_exists( 'WooCommerce', false ) && ( is_product() || is_product_category() ) ) || ( is_archive() && ( class_exists( 'WooCommerce', false ) && ! is_shop() ) ) ) ? '' : ' ' . $layout . ' '; $header_class = ''; $hide_top_bar = get_theme_mod( 'hestia_top_bar_hide', true ); if ( (bool) $hide_top_bar === false ) { $header_class .= 'header-with-topbar'; } ?><!DOCTYPE html> <html <?php language_attributes(); ?>> <head> <meta charset='<?php bloginfo( 'charset' ); ?>'> <meta name="viewport" content="width=device-width, initial-scale=1"> <link rel="profile" href="http://gmpg.org/xfn/11"> <?php if ( is_singular() && pings_open( get_queried_object() ) ) : ?> <link rel="pingback" href="<?php bloginfo( 'pingback_url' ); ?>"> <?php endif; ?> <?php wp_head(); ?> </head> <body <?php body_class(); ?>> <?php wp_body_open(); ?> <div class="<?php echo esc_attr( $wrapper_div_classes ); ?>"> <header class="header <?php echo esc_attr( $header_class ); ?>"> <?php hestia_before_header_trigger(); do_action( 'hestia_do_top_bar' ); do_action( 'hestia_do_header' ); hestia_after_header_trigger(); ?> </header>

Telefon do Argentyny

Opublikowano przez Bartosz Małłek w dniu

SS Sophia Hohenberg [(SS – steamship (parowiec)], zbudowany w 1905 roku w Glasgow dla austro-amerykańskiej Cosulich Line z Triestu (gdy był jeszcze austro-węgierski). W 1919 roku Triest przeszedł w ręce Włochów razem z parowcem, którego przemianowano na Sofię. Właśnie nim w 1926 roku Piotr Skrzypnik przybył do Buenos Aires. Zdjęcie pochodzi ze strony https://www.italianliners.com/

Macie czasem tak, że czegoś szukacie, a odnajdujecie coś zupełnie innego?
Zapewne znacie historie Marceli (jak nie znacie to jest tutaj). Cały czas staram się pomóc Marceli i szukam naszych polsko-argentyńskich związków. Tak trafiłem na informacje o Piotrze Skrzypniku z Burakówki, który wyemigrował do Argentyny w 1926 roku. Mam kontakt z kuzynami Piotra w Polsce, w końcu to także moi kuzyni, ale Piotr nie pasował do profilu i jego historii nie zgłębiałem. Jedynie co udało mi się dowiedzieć to to, że Piotr wyjechał do Argentyny i założył tam rodzinę.

Piotr w bazie CEMLA (Centro de Estudios Migratorios Latinoamericanos – Centrum badań nad migracjami latynoamerykańskimi). https://cemla.com/buscador/w

Szczęśliwe miejsce i rozmowa z Ricardo

Pod koniec zeszłego roku pracowałem na Wyspach Zielonego Przylądka, ale nie byłem w stanie odciąć się od genealogii. Byłem tam z dwoma grupami. Robiłem z nimi ten sam program, zatem noclegi także mieliśmy w tych samych miejscach. Jedno miejsce było szczególnie szczęśliwe. Wieczorem usiadłem do genealogicznych spraw i zupełnie nieoczekiwanie udało mi się namówić kuzyna z USA na zaawansowany test DNA. Stwierdziłem, że to miejsce jest szczęśliwe dla moich poszukiwań. Potwierdziły to wydarzenia, które dzisiaj opisuję, a zdarzyły się w tym samym miejscu zaledwie tydzień po wspaniałej nowinie kuzyna, który zamówił ważny test dla naszych poszukiwań DNA.

Spędzałem wieczór zmęczony po trudach dnia z turystami, postanowiłem napisać do Ricarda Jorge Blaszczyka. Nie była to nasza pierwsza rozmowa. Ricardo to potomek polskich emigrantów, który pomaga odnaleźć krewnych w Argentynie. Na początku grudnia 2018 roku postanowiłem do niego napisać i opowiedzieć historię Marceli. Ricardo napisał mi (pisze po polsku) gdzie mógłbym coś znaleźć i kto mógłby mi pomóc w tej trudnej sprawie. Problem polega na tym, że nie ma jak szukać, bo nie mamy konkretnego nazwiska. Wcześniej rozmawialiśmy o Marceli, ale tego wieczoru nie wiedząc czemu postanowiłem napisać do Ricarda i opowiedzieć mu o Piotrze Skrzypniku, który w wieku 25 lat przypłynął do Buenos Aires. To ruszyło prawdziwą lawinę.

Piotr Skrzypnik – zdjęcie z paszportu

Imię i numer

Ricardo napisał mi „Marcela [tutaj numer telefonu]”. Potem „[adres] i Marcela Skrypnik (nazwisko Skrzypnik występowało także w formie Skrypnik)”. Zasugerował żebym raczej nie dzwonił tylko wysłał kartkę lub próbował nawiązać kontakt w inny sposób, bo ludzie raczej się boją kontaktów przez telefon. Ricardo połączył prawdopodobnie dwie moje historie, o Marceli i Piotrze Skrzypniku (Skrypniku) i po prostu wpisał w wyszukiwarkę i jakimś cudem trafił. Prowadziłem już różne niekonwencjonalne poszukiwania genealogiczne, ale żeby połączyć dwie różne historie i znaleźć numer telefonu to mógł tylko wymyślić Ricardo (ja na to nie wpadłem, bo w moim genetyczno-genealogicznym śledztwie Piotr nie pasuje do układanki, ale jest jeszcze żona Piotra o której wcześniej nie pomyślałem, a niedawno się okazało, że ona także była z Burakówki). Robiłem już tak, że wysyłałem maile do ludzi o konkretnym nazwisko, ale to co innego, bo dostając maila człowiek ma czas na reakcję, a w przypadku telefonu nie ma na to miejsca. To tak jakbym zadzwonił do jakiegoś Małłka (lub Małka) w Polsce i powiedział, że jestem genealogiem i być może jesteśmy rodziną. Bardzo szybko taka rozmowa mogłaby być zakończona.
Tym razem było inaczej. Byłem zmęczony gdzieś w Afryce i podekscytowany tym pomysłem, jakkolwiek szalony by nie był. Wiedziałem tylko, że kobieta nazywa się Marcela Skrypnik, wcale nie musiała być w żaden sposób związana z Piotrem, ale machina ruszyła…

www.viber.com

Kontakt z Marcelą

Ponieważ w tej historii mamy już dwie Marcele to moja kuzynka genetyczna to będzie Marcela Starsza, a nowa Marcela będzie Marcelą Młodszą (chociaż Starsza jest tak naprawdę młodsza ;)). Zatem powiedziałem Starszej o tej nowej Młodszej. Powiedziałem jej także, że tutaj jest numer i czy mogłaby zadzwonić. Marcela Starsza jest rozsądna i chciała napisać na Whatsup’ie. Ja w tamtym momencie nie byłem rozsądny, postanowiłem działać (być może to wina lokalnego ponczu na bazie grogu, który towarzyszył mi w poszukiwaniach ;)). No dobrze, po pierwsze, jak mając afrykańską kartę zadzwonić do Argentyny? Znalazłem aplikację Viber (to izraelsko-białoruski komunikator). Dzięki niej mogłem w miarę tanio dzwonić nawet do Argentyny! No dobrze, już wiem jak, ale co im powiem? Co jeśli nie będą mówić po angielsku? Byłem niedawno w Argentynie i wiem, że nie wszyscy mówią tam po angielsku. Ja mówię trochę po hiszpańsku, poza tym przygotowałem sobie tekst w translatorze, wystarczy przeczytać. Było to coś w stylu „Cześć, nazywam się Bartosz Małłek, jestem genealogiem z Polski, szukam rodziny Piotra Skrzypnika z Burakówki”. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Zadzwoniłem, odebrała kobieta, chyba Marcela, wyrecytowałem wcześniej przygotowany tekst, dodałem coś od siebie i na tym mój zasób hiszpańskich słów się kończył. Przeszedłem na angielski, słyszałem tylko „no inglese” i coś w stylu „czekaj zawołam syna”. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę, a Piotr Skrzypnik i Burakówka to były słowa-klucze. Po obu stronach słuchawki poziom ekscytacji był tak wysoki, że myliły nam się słowa po angielsku. Z tego wszystkiego podając maila zaciąłem się na małpie (@). Jak do licha jest małpa po angielsku? – myślałem. Potem jak już powiedziałem „at” to nie było wcale łatwiej, ale jakoś się dogadaliśmy. Najważniejsze, że kontakt został nawiązany.

Piotr, Józef (syn Piotra) oraz Eryka

Dalszy ciąg

Potem już poszło z górki, na pewnym znanym portalu społecznościowym wzbogaciłem się o pokaźną gromadkę kuzynów z Argentyny. Nawiązałem kontakt z synami Marceli, dodał mnie do znajomych także jej mąż oraz inni krewni. Planujemy już spotkanie w Polsce, ale także w Argentynie. Kuzyni mieli dużo pytań, a także sporo zdjęć. Piotr Skrzypnik wraz Katarzyną Mielnik mieli syna Józefa, który do dzisiaj mieszka w Buenos Aires. Nie lada wyzwaniem było także określenie naszego stopnia pokrewieństwa ponieważ mamy paru wspólnych przodków. Kolejny raz okazuje się, że warto być odważnym i szukać wszelkimi możliwymi sposobami. Teraz czekam na wyniki badań nowych kuzynów, kto wie może jednak mają coś wspólnego z Marcelą Starszą.


Bartosz Małłek

Urodzony w Opolu, pochodzi z Tarnowa Opolskiego. Absolwent Uniwersytetu Opolskiego na kierunku Politologia o specjalizacji dziennikarskiej. Pilot wycieczek, organizator, animator kultury, społecznik, podróżnik, genealog. Prezes Fundacji Czas Podróżników. Doktorant w zakresie historii na Uniwersytecie Opolskim. Zajmuje się problematyką przesiedleń ze wschodu po 1945 roku, emigracją, genealogią, genealogią genetyczną, a także historią Słowian i Wikingów.

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

<?php /** * The template for displaying the footer * * Contains the closing of the "wrapper" div and all content after. * * @package Hestia * @since Hestia 1.0 */ ?> <?php do_action( 'hestia_do_footer' ); ?> </div> <?php wp_footer(); ?> </body> </html>