Wojenne notatki księdza Doli o Burakówce
Czas wojny oczami polskiego księdza opisującego losy mieszkańców małej miejscowości Burakówka na Podolu. Pełne dramatyzmu relacje z codziennego życia księdza i jego parafian.
Czas wojny oczami polskiego księdza opisującego losy mieszkańców małej miejscowości Burakówka na Podolu. Pełne dramatyzmu relacje z codziennego życia księdza i jego parafian.
Polscy naukowcy natrafili na trop słowiańskiej osady w Maroku. Prowadzą badania, które mają odkryć miejsce warownej osady w której schroniła się podczas rebelii zbuntowana gwardia słowiańska. Niebawem sam wyruszę wypatrywać śladów słowiańskich w Maroku.
U mnie sporo zmian. O mały włos nie byłoby artykułu w tym tygodniu. Zresztą dzisiaj miał być zupełnie inny temat, ale ostatnio główny temat to zmiany.
Jeszcze w lutym doszło u mnie do małej rewolucji.
Mam wrażenie, że pewne historie co jakiś czas się powtarzają. Sam wpadłem w taki cykl związany z górami i moim śp. tatą. Dzisiaj opowiem o moich górach, a zwłaszcza o ostatnim wyjeździe w Tatry słowackie.
Pochodzi z Tarnowca, z miejsca w którym urodziła się moja mama. Ma dopiero 25 lat, przed nim całe życie. Niestety pilnie potrzebuje przeszczepu wątroby, jelita cienkiego i grubego.
Dzisiaj napiszę nieco o dawnym Centralnym Archiwum Wojskowym (CAW). Jest to wspaniałe źródło pozametrykalne z którego możemy prześledzić szlak bojowy naszych przodków oraz ich karierę i zdobyte odznaczenia. Często mamy okazję także przeczytać własnoręcznie napisany życiorys naszych przodków oraz dowiedzieć się wielu innych informacji.
O tym jak udział w pewnych uroczystościach zmusił mnie do refleksji. O historii oraz podejściu do jej pielęgnowania. Także o historii jako temacie bardzo aktualnym ostatnio. Nieco krytycznie, ale w dobrej wierze.
Historia konfliktu miejscowej ludności z proboszczem, który miał dopuścić się germanizacji na co zareagowali parafianie na czele z 8 osobami, które napisały skargę na swojego kapłana.
Kolejny raz przekonałem się, że warto badać także boczne linie naszej rodziny. Dzisiaj za pomocą DNA zrobiłem kolejny krok w odkrywaniu historii rodziny.
Pora na małe podsumowanie stycznia. Może to będzie nowa, świecka tradycja? Jest co robić, a materiału wcale nie ubywa, wręcz przeciwnie. Styczeń przyniósł także małe zmiany w funkcjonowaniu bloga.