„Zarys etnografii Polski Południowo-Wschodniej” Adama Fischera

Warto pisać o tym czego się szuka, bo czasem ktoś nam może pomóc w naszych poszukiwaniach.
Tak też było tym razem. Kuzyn genetyczny podrzucił mi ciekawe wydawnictwo w którym znalazło się zdjęcie chaty z Burakówki.
„Zarys etnografii Polski Południowo-Wschodniej” Adama Fischera , bo o tej książce mowa, to nie tylko to jedno zdjęcie z Burakówki, ale także 25 innych rycin oraz ciekawe źródło wiedzy.
Ta, wydana w 1939 roku we Lwowie, książka dzieli się na 3 części, kulturę materialną, kulturę społeczną oraz kulturę duchową.

Kultura materialna
Możemy prześledzić jak wyglądały dzieje osadnictwa na interesującym nas obszarze. Ile wynosiła liczba ludności i jaki był skład narodowościowy, a także jakie grupy etniczne występowały. Dowiemy się także z tej pozycji co się jadło, na co polowało, co łowiło oraz co hodowano. W książce ukazane są także narzędzia oraz stroje ludowe. Autor wspomina o surowcach, które występowały w okolicy oraz opisuje budownictwo. Dowiemy się także jakie sprzęty znajdowały się w domostwach oraz jak w ogóle wyglądała wieś.

Kultura społeczna
Tutaj możemy przeczytać o zwyczajach związanych z narodzinami dziecka, a także dowiedzieć się czym bawiły się dzieci. W tej części dowiemy się także jak przebiegało wesele i jakie towarzyszyły temu obrzędy. Wreszcie cykl życia kończymy pogrzebem i zwyczajami związanymi ze śmiercią. Oprócz tego mamy cały szereg zwyczajów domowych i gospodarczych, a także świąt polskich i ukraińskich gdzie jedna i druga strony szanuje swoje święta, a nawet uczestniczy w uroczystościach (Polacy u Ukraińców, Ukraińcy u Polaków). Na koniec tej części możemy przeczytać o formach prawnych i towarzyskich.  Szczególnie ciekawie było gdy prawo stanowione nie było tożsame z prawem ludowym związanym z tradycją czy zwyczajami.

Kultura duchowa
Na wsi zawsze szczególną rolę stanowiła duchowość. Możemy przeczytać o wierze w duchy. Wynika to chyba z tego, że najwięcej ze starych słowiańskich zwyczajów zostało właśnie na wsi. W tej części możemy przeczytać także o czarach i wiedźmach, a także o znachorach i lecznictwie. To wszystko wiąże się z wiedzą i rozumieniem świata, a także przekazywaniem wiedzy np. w formie opowieści. Nieodzownym elementem życia były pieśni i śpiewanie. Występowały pieśni zarówno polskie jak i ukraińskie śpiewane przez jednych i drugich. Popularne były także widowiska dramatyczne związane najczęściej ze świętami. Region także bogaty jest w przysłowia, zagadki, a także sztukę. Sztuka ludowa szczególnie widoczna jest w architekturze. Domy często pomalowane i przystrojone. Także przedmioty codziennego użytku były bogato zdobione. Oprócz śpiewu ważną rolę odgrywała muzyka i taniec gdzie mamy bogactwo tańców i melodii. Bawili się nie tylko dorośli, ale także dzieci i tutaj możemy przeczytać o grach i zabawach.

Autor na końcu zaznacza, że jego książka celowo podkreśla wzajemne się przenikanie wpływów polskich i ukraińskich. W mojej Burakówce założonej przez Ormian żyli obok siebie Polacy i Ukraińcy. Do 1945 roku było ich niemal po równo, a tworząc drzewo genealogiczne widzę jak wiele było małżeństw polsko-ukraińskich. Takie wnioski mogę tylko wyciągnąć na podstawię ksiąg metrykalnych z parafii katolickiej. Niestety do ksiąg greckokatolickich nie mam dostępu. Nie mniej jednak chciałbym żeby moi zarówno polscy jak i ukraińscy znajomi pamiętali o tym, że żyliśmy jako dobrzy sąsiedzi przez stulecia, a dopiero XX wiek sprawił nam straszne szkody.

„Zarys etnografii Polski Południowo-Wschodniej” Adama Fischera jest dostępny tutaj.