Wojenne notatki księdza Doli o Burakówce
Czas wojny oczami polskiego księdza opisującego losy mieszkańców małej miejscowości Burakówka na Podolu. Pełne dramatyzmu relacje z codziennego życia księdza i jego parafian.
Czas wojny oczami polskiego księdza opisującego losy mieszkańców małej miejscowości Burakówka na Podolu. Pełne dramatyzmu relacje z codziennego życia księdza i jego parafian.
Mam wrażenie, że pewne historie co jakiś czas się powtarzają. Sam wpadłem w taki cykl związany z górami i moim śp. tatą. Dzisiaj opowiem o moich górach, a zwłaszcza o ostatnim wyjeździe w Tatry słowackie.
Pochodzi z Tarnowca, z miejsca w którym urodziła się moja mama. Ma dopiero 25 lat, przed nim całe życie. Niestety pilnie potrzebuje przeszczepu wątroby, jelita cienkiego i grubego.
Dzisiaj napiszę nieco o dawnym Centralnym Archiwum Wojskowym (CAW). Jest to wspaniałe źródło pozametrykalne z którego możemy prześledzić szlak bojowy naszych przodków oraz ich karierę i zdobyte odznaczenia. Często mamy okazję także przeczytać własnoręcznie napisany życiorys naszych przodków oraz dowiedzieć się wielu innych informacji.
Historia konfliktu miejscowej ludności z proboszczem, który miał dopuścić się germanizacji na co zareagowali parafianie na czele z 8 osobami, które napisały skargę na swojego kapłana.
Kolejny raz przekonałem się, że warto badać także boczne linie naszej rodziny. Dzisiaj za pomocą DNA zrobiłem kolejny krok w odkrywaniu historii rodziny.
Pora na małe podsumowanie stycznia. Może to będzie nowa, świecka tradycja? Jest co robić, a materiału wcale nie ubywa, wręcz przeciwnie. Styczeń przyniósł także małe zmiany w funkcjonowaniu bloga.
Wciąż poszukuję idealnego sposobu na sensowną prezentację drzewa w formie graficznej.
Jakie Wy macie sposoby na graficzne przedstawienie drzewa?
O tym jak pozornie różne sprawy mogą przynieść rozwiązanie paru zagadek genealogicznych. Także o tym, że nigdy nie możemy być pewni kto może być naszym dalekim krewnym.
Zapewne w swoich poszukiwaniach trafiacie na zdjęcia, których nie możecie zidentyfikować. Ja również mam swojej kolekcji sporo takich zdjęć. Dlatego postanowiłem się nimi podzielić. Może wspólnie uda nam się zachować od zapomnienia bohaterów starych fotografii i odkryć ich historie.