Porównanie DNA autosomalnego z najbliższą rodziną – Family Tree DNA

Ostatnio pisałem o wynikach mojego badania DNA autosomalnego. Teraz przyszedł czas żeby porównać otrzymane wyniki pochodzenia etnicznego na podstawie DNA z najbliższą rodziną.Do tej pory zbadałem 10 osób z najbliższej rodziny. Do wykonania pozostały mi jeszcze 2 testy, ale w zasadzie już dziś można przeprowadzić analizę dotychczasowych wyników.
Do tej pory przebadałem siebie, brata, mamę, brata mamy, kuzyna mamy, siostrę babci matczynej, siostrę dziadka matczynego, siostrę dziadka ojczystego i dwie siostry przyrodnie babci ojczystej.  Przedstawiona analiza składa się z 9 osób gdyż wynik sióstr przyrodnich babci ojczystej był bardzo podobny i nic nie wnosił do analizy na tym etapie.
Niestety nie miałem możliwości zbadać moich dziadków i musiałem posiłkować się ich rodzeństwem.

Na początek wyniki moje i mojego brata. W zasadzie są do siebie podobne z tą różnicą, że ja mam nieco więcej genów iberyjskich i domieszkę skandynawską. Niestety nie miałem możliwości zbadać mojego taty, ale i bez niego wyniki są dość klarowne. Geny iberyjskie odziedziczyliśmy ewidentnie po mamie, a ta zapewne po swojej mamie na co wskazują wyniki siostry babci matczynej. Kolejne geny to domieszka skandynawska. We wcześniejszej wersji kalkulatora miałem ich aż 23%, teraz niestety zostało 3% (podejrzane). Jeśli chodzi o te geny to byłem pewny, że mam je dzięki przodkom po mieczu. Wyniki badań to po części potwierdzają, bo w linii po mieczu siostra dziadka ojczystego ma aż 11% DNA skandynawskiego. Z drugiej strony okazuje się, że moja mama ma również 3% DNA skandynawskiego, które wzięło się nie wiadomo skąd. Siostry jej rodziców takiego DNA nie posiadają. Niby to o niczym nie świadczy, bo jej rodzice mogli mieć nieco inne DNA i właśnie posiadać tę namiastkę DNA skandynawskiego. Przez to nie jestem w stanie stwierdzić w 100% czy to DNA skandynawskie nie znalazło się u mnie jednak dzięki linii po kądzieli. Jest także możliwe, że dostałem to DNA z obu stron. Zupełnie zagubiło się DNA z południowowschodniej Europy czyli z krajów bałkańskich, które posiada zarówno linia po mieczu jak i po kądzieli. Podobnie jest z genami typowymi dla wysp brytyjskich, które jednak posiada tylko siostra dziadka ojczystego.

Pisałem tydzień temu o wiarygodności kalkulatorów etnicznych, zgodnie z tym o czym pisałem trzeba na te wyniki patrzeć z dystansem. Nie mniej jednak otrzymane wyniki pozwalają wyciągnąć pewne wnioski. Jeśli pominiemy DNA ze wschodniej europy, które jest wspólne dla wszystkich badanych, otrzymamy pozostałe DNA, które otrzymujemy od zaledwie dwóch osób. Są to linie od strony dziadka ojczystego, gdzie dodatkowo, wiem, że haplogrupa jest typowo ze wschodniej europy (YP515->YP1182->YP5632) oraz linia siostry babci matczynej.

Pomimo testów wykonanych nie bezpośrednio na moich dziadkach, a ich siostrach oraz pomimo tego, że ze strony babci ojczystej przebadałem jedynie jej siostry przyrodnie to wydaje się, że kluczowe, pod względem odmienności, DNA zostało odnalezione i w miarę dopasowane do konkretnych przodków. Teraz pozostaje przebadać innych potomków moich pradziadków. Badanie autosomalne może tutaj nie przynieść spodziewanych efektów, ale już zbadanie chromosomu Y mogłoby wnieść konkretne informacje. Niebawem wykonam podobną analizę z wyników osiągniętych za pomocą kalkulatora oferowanego przez myheritage. Tak jak pokazałem ostatnio kalkulator myheritage bardziej wyodrębnia DNA wschodnioeuropejskie co może prowadzić do kolejnych wniosków.

Póki co z otrzymanych danych wynika, że mam przodków po mieczu z Europy wschodniej, Skandynawii, Wysp Brytyjskich oraz Bałkanów. Po kądzieli:  Europy wschodniej, Bałkanów oraz Hiszpanii.