DNA – raport zdrowia (FTDNA)

Badając DNA możemy odkryć nie tylko naszych przodków oraz krewnych. Możemy wykorzystać nasze DNA, aby uzyskać informacje o naszym zdrowiu.

Jakiś czas temu Family Tree DNA (FTDNA) udostępnił nową usługę. Usługa ta nie jest do końca związana z działalnością firmy. Na podstawie wcześniej wykonanego testu DNA możemy za 49 $ uzyskać raport zdrowia (Wellness raport) wykonany przez partnera FTDNA firmę VITAGENE. Nie do końca przemawia do mnie ta usługa i nie nie byłem przekonany co do skuteczności jej wyników, ale postanowiłem spróbować co też możemy uzyskać za te pieniądze. Przede wszystkim musimy wgrać swój plik RAW (z FTDNA, 23&me lub AncestryDNA). Potem musimy wypełnić dość szczegółowy kwestionariusz o nas i naszych nawykach, chorobach, stylu życia itp. Ponieważ podejrzewałem, że raport może być oparty na danych podanych w kwestionariuszu postanowiłem go wypełnić dopiero po otrzymaniu wyników. Po jakimś czasie dostałem swój raport. Jest to plik w formacie pdf liczący 56 stron. Strona oraz sam raport jest w języku angielskim. Jeśli ktoś miałby problemy z specjalistycznymi nazwami zawartymi w raporcie to zawsze można skorzystać z google translate.

Raport zawiera wstęp, wyjaśnienie na jakiej podstawie uzyskuje się wyniki badania, poziom naszej żywotności, wyniki zdrowotne, informację o suplementach oraz spersonalizowaną rekomendację suplementacji.  O ile 2 pierwsze punkty nie wymagają większych wyjaśnień o tyle pozostałe punkty brzmią nieco enigmatycznie.

Poziom naszej żywotności to podsumowanie naszych atrybutów DNA. Podsumowanie dzieli się na 3 części: dieta, ćwiczenia, mikroelementy. Podsumowanie jest jak gdyby skondensowaną formą wyników zdrowotnych.  Oprócz poziomu poszczególnych części dostajemy także zalecenia jak utrzymać odpowiedni poziom.

Kolejnym elementem są wyniki zdrowotne, które również dzielą się na 3 takie same części czyli dieta, ćwiczenia, mikroelementy.  Tutaj możemy przeczytać o ryzyku poszczególnych schorzeń, np. możemy dowiedzieć się o naszym ryzyku otyłości, predyspozycjach do odchudzania, ryzyku wysokiego cholesterolu, metabolizmu alkoholu czy też wrażliwości na gluten oraz tolerancji laktozy. W podpunkcie o ćwiczeniach możemy dowiedzieć się o sile mięśni, sile, wytrzymałości, a nawet skłonności do regularności. Ostatnim punktem są mikroelementy. Tutaj możemy dowiedzieć się o tym, których witamin mamy za mało, a które są w normie.

Na koniec znajduje się opis suplementacji oraz rekomendację suplementację. Szczerze mówiąc jest to część, która najmniej mnie interesuje, ale oprócz sugerowanych suplementów możemy się także dowiedzieć w jakim jedzeniu możemy znaleźć rekomendowane składniki. Spożywanie jedzenia, które bogate jest w mikroelementy i inne cenne składniki podoba mi się dużo bardziej niż faszerowanie się tabletkami.

Przyszedł czas na podsumowanie. Tak jak napisałem na wstępie, podchodziłem sceptycznie do tego testu. Mimo wszystko okazało się, że wyniki były zadziwiająco zbieżne z rzeczywistością. W zasadzie w każdym aspekcie wynik zgadzał się z moim stanem zdrowia. Zarówno w przypadku pozytywnych cech jak i negatywnych. Wprawdzie cieszę się całkiem dobrym zdrowiem, ale np. dowiedziałem się, że mam niski poziom żelaza i jak mam sobie z tym poradzić. Faktycznie mój poziom żelaza jest zbyt niski. Oczywiście w samym raporcie znajduje się wiele elementów, które są powszechnymi wskazówkami dla kogoś kto chce utrzymać dobry stan zdrowia, ale mimo wszystko można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Czy jest to wiedza niezbędna? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć każdy z nas. Dla mnie jest to kolejny ciekawy zbiór informacji o mnie. Na pewno część z tej wiedzy mi się przyda. Oto mój raport.