Atlas językowy kaszubszczyzny i dialektów sąsiednich na przykładzie Sypniewa

Opublikowane przez Bartosz Małłek w dniu

Atlas językowy kaszubszczyzny i dialektów sąsiednich

O projekcie

Podczas moich poszukiwań trafiłem na arcyciekawą pozycję. Jest to Atlas językowy kaszubszczyzny i dialektów sąsiednich (AJK). Mnie najbardziej rzecz jasna interesuje Sypniewo i Krajna.
Pracę nad Atlasem zostały zainicjowane przez prof. Zdzisława Stiebera w 1954 roku. Miał to być długoletni projekt. Dzięki penetracji terenowej wytypowano do badań 104 wsie kaszubskie oraz 82 wsie reprezentujące dialekty północnopolskie (dialekty Krajny, Borów Tucholskich, Kociewia, a także parę wsi północnowielkopolskich, kujawskich, chełmińskich i malborskich).

Tom wstępny zawiera dane na temat metod zbierania materiału, kwestionariusz AJK, opis stosowanej pisowni fonetycznej, wykaz i charakterystykę punktów AJK, a także artykuły dotyczące granic obszaru objętego ankietą i wewnętrznych podziałów dialektalnych (wraz z mapą). Każdy z tomów podstawowych (I-XIV) składa się z 50 map wraz z komentarzami, ponadto poszczególne zagadnienia uzupełniają często mapy syntetyczne (łącznie w tomach tych zaprezentowano 700 map jednostkowych i zbiorczych oraz 95 map syntetycznych).

W swoich poszukiwaniach trafiłem jedynie na zeszyty, które były terenowym zapisem eksploratorów AJK. Na zbiory te trafiłem w Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie (można je przeglądać w Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej). Całkiem przypadkowo dyrektor tego muzeum dr Tomasz Fopke to daleki kuzyn żony, którego od ponad roku męczę w kwestiach genealogicznych (pokrewieństwo z żoną udało mi się ustalić).

W roku 1978, z okazji zakończenia prac nad AJK, zorganizowana została w Warszawie przez Instytut Słowianoznawstwa PAN druga Konferencja Pomorska, mająca na celu podsumowanie badań dokonanych w latach 1954-1978. O projekcie można przeczytać więcej tutaj.

Całości AJK w Internecie niestety nie odnajdziemy. Będę musiał się wybrać do biblioteki uniwersyteckiej w Opolu żeby zobaczyć to dzieło w całości.

Sypniewo

Oprócz kwestii językowej, ciekawe jest także opisanie wsi, które znajduje się na początku zeszytu pod redakcją prof. Hanny Taborskiej-Popowskiej.

Możemy przeczytać, że II połowie XX wieku żyło w Sypniewie ok. 230 rodzin, co daje ok. 1680 ludzi. 2/3 ludności dawnej, a 1/5 to ludność napływowa z województwa kieleckiego przybyła w międzywojniu. Reszta przybyć miała zza Buga. Wymienione są daty kolejnych parcelacji majątku, 1925, 1929, 1935/1936. Podana jest informacja o tym, że przed wojną był to majątek niemiecki, a Polacy przeważnie byli robotnikami, „dziś siedzą na parcelach”. Przed I wojną światową we wsi była szkoła, podobnie w 20-leciu międzywojennym (7 klas).

Kolejna strona ponownie wspomina o szkole 7-klasowej. Czytamy także, że Sypniewo była wsią katolicką, a Niemcy byli rzemieślnikami. W nagłówkach wpisów mamy symbol D z kolejnym numerem. Zapewne były to pytania w kwestionariuszu. D7 to informacja o parafii, użyty jest przymiotnik „stara”. Księgi metrykalne prowadzone były od 1730 roku, a parafia jest jeszcze starsza, więc jak najbardziej można powiedzieć, że to „stara parafia”. Po wojnie Sypniewo miało status gminy, a następnie po 1954 roku w wyniku reformy ten status został utracony, a Sypniewo zostało włączone do gminy Więcbork oraz zostało gromadą, w której funkcjonowała Rada Gromadzka, o czym informuje powyższa strona.

Kolejna kategoria to podział administracyjny, przed I wojną światową Kreis Flatow (powiat złotowski). Obecnie powiat Sępoleński. Kolejna kategoria to transport. Badania były prowadzone po 1954 roku, zatem szosa (zapewne łącząca Złotów z Więcborkiem) miała powstać ok. 1854 roku. Budowa linii kolejowej miała się rozpocząć ok. 1904/1905 roku.

Następna kategoria to opis okolicznych wsi. Mamy Jeleń, Klementynowo i Łukowo – folwarki. Jeleń miał się składać w 3/4 z Niemców i miała to być wieś włościańska. Iłowo – majątek niemiecki.

Osada Zakrzewska – przeważnie Niemcy (w 1929 wielu optowało do Niemiec). Zakrzewo – większość Niemców. Lubcza 25% Polaków. Frydrychowo – folwark należący do Sypniewa Szarlotenhof (ciekawy przykład spolszczenia niemieckiego Charlotenhof). Też: Łukowo, Wilcze Jamy, Adamshof, Dorotenhof. Wszystko rozparcelowane przed II wojną światową.

Adamowo – rozparcelowane między robotników leśnych. Jazdrowo – 2 Polaków tylko. Seedorf (Wers) w powiecie Złotów – majątek księcia Leopolda i wieś, dużo Polaków robotników (50%). Biegodzin – folwark, parę małych gospodarzy (też Polaków).

Dźwierszno „więcej polska wieś. Borzyszkowo, folwark, sami Polacy z kieleckiego. Runowo, stara wieś polska i majątek. Suchorączek, folwark, potem w 1932/1933 parcelacja, ludzie z kieleckiego.

Jastrzębiec, majątek i stara wieś, rolnicy Polacy. Wielowicz, polska wieś, wieś parafialna. Śmiłowo, większość Niemców. Sitno, niemiecka wieś.

Jeziora Modło, Ostrów, Kochane – do majątku Sypniewo. Jezioro Baba – do probostwa Sypniewo. Rybak Niemiec miał dzierżawę. Meller – ojciec jego był rybakiem. Mało rolników (+- 35 rodzin). Reszta dojeżdża do tartaków i innych „drewnych instytucji” w powiecie Złotów. Więcbork i Złotowo. Uwaga: punkt Witrogoszcz przenieść do Dźwierszna.

Tak wygląda zasadnicza część tych zeszytów. Po lewej krajeńskie słowo, po prawej kaszubskie. Póki co dla mnie to czarna magia. Chciałbym jednak kiedyś to spisać i przetłumaczyć. Zeszytów dotyczących Sypniewa jest aż 10, więc całkiem sporo.


Bartosz Małłek

Urodzony w Opolu, pochodzi z Tarnowa Opolskiego. Absolwent Uniwersytetu Opolskiego na kierunku Politologia o specjalizacji dziennikarskiej. Pilot wycieczek, organizator, animator kultury, społecznik, podróżnik, genealog. Prezes Fundacji Czas Podróżników. Doktorant w zakresie historii na Uniwersytecie Opolskim. Zajmuje się problematyką przesiedleń ze wschodu po 1945 roku, emigracją, genealogią, genealogią genetyczną, a także historią Słowian i Wikingów.