„W cieniu dębów” – Zbigniew Wicherek i Malczewscy

W cieniu dębów
Poszukując informacji o moich przodkach znalazłem ciekawe źródło. Natrafiłem na książkę Zbigniewa Wicherka „W cieniu dębów”. Powieść traktuje o życiu XIX-wiecznych mieszkańców Runowa Krajeńskiego w czasach pruskich. Runowo to miejscowość krajeńska znajdująca się niedaleko mojego Sypniewa koło Więcborka w województwie kujawsko-pomorskim. Głównym bohaterem powieści jest szewc Julian Malcześ. W rzeczywistości jest to Julian Malczewski ojciec Kazimierza Malczewskiego o którym pisałem tutaj. Chociaż książka Wicherka to powieść, to jednak opiera się na autentycznych miejscach i rzeczywistych osobach. Do tej pory o Julianie Malczewskim nie było wiele informacji. Zmarł w wieku 54 lat, a jego małżeństwo z Weroniką Szyperską trwało zaledwie 23 lata.

Wicherek od Malczewskich

W cieniu dębów
W cieniu dębów

Skąd autor posiadał wiedzę nt. rodziny Malczewskich? Otóż Julian to był jego dziadek. Zatem jego wujkiem był Kazimierz Malczewski, a także, Alojzy Malczewski, który był zasłużonym mieszkańcem Bydgoszczy oraz działaczem towarzystwa gimnastycznego „Sokół”. Alojzy był osobą bardzo ciekawą, dlatego więcej o nim napiszę w osobnym artykule.

Zbigniew Wicherek urodził się 31 grudnia 1913 roku w Bydgoszczy. Był synem stolarza Antoniego Wicherka oraz Anny zd. Malczewskiej. W nocie o autorze nazwisko matki Zbigniewa figuruje jako „Skarbek-Malczewska”, jestem ciekaw czy Anna posługiwała się takim nazwiskiem czy to błąd redaktorski. Chociaż istnieje taka rodzina, która pisała się jako Skarbek-Malczewscy to nie mam wiedzy żeby rodzina Anny do niej należała, a wiedza moja sięga do 1730 roku. Być może to ta sama rodzina, ale nie można tego potwierdzić bez źródeł. Wracając do bohatera artykułu, był on bydgoskim literatem. Debiutował w 1935 r. w „Kurierze Bydgoskim”. Był związany z  Ilustrowanym Kurierem Polskim i Rozgłośnią Polskiego Radia oraz wieloma innymi mediami. Oprócz wspomnianej powieści był także autorem słownika gwary pomorsko-kujawskiej i licznych fraszek oraz wierszy. Był aktywnym działaczem Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy i Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego. Podobnie jak większość jego rodziny był również aktywnym działaczem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Od piątego roku życia cierpiał na nieuleczalną chorobę Heinego-Medina, co doprowadziło do tego, że w 1958 roku przeszedł na rentę inwalidzką, a od 1966 roku poruszał się na wózku inwalidzkim. Pomimo tego, że choroba nie pozwoliła mu do końca rozwinąć skrzydeł to do końca swoich dni był aktywny i pisał o swojej ukochanej Bydgoszczy. Swój cały swój niepublikowany dorobek literacki przekazał w testamencie panu Andrzejowi Boguckiemu, który to przekazał zbiór Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. dr Witolda Bełzy w Bydgoszczy. Zmarł 18 sierpnia 1992 roku w Bydgoszczy gdzie został pochowany w alei zasłużonych na Cmentarzu Komunalnym w Bydgoszczy.

Co dalej?

Zbigniew Wicherek
Zbigniew Wicherek

Obecnie jestem w trakcie czytania „W cieniu dębów”. Jest to niezwykła lektura dla kogoś kto interesuje się lokalną historią i choć raz miał okazję być w okolicy. Książkę udało mi się zakupić od pana Leszka Skazy, który walnie przyczynił się do wydania powieści Wicherka, a także zajął się redakcją tego wydawnictwa. Udało mi się także nawiązać kontakt z panem Andrzejem Boguckim, bez którego także nie ujrzałaby światła dziennego powyższa powieść. Mam nadzieję, że będzie to bezcenne źródło wiedzy na temat Wicherka i Malczewskich.

Sam Leszek Skaza w posłowiu do książki mojego krewniaka, stwierdza, że dzieje dzieci Juliana i Weroniki mogłyby śmiało stanowić kanwę osobnej powieści – kontynuacji „W cieniu dębów”.Trudno się z tym nie zgodzić. Udało mi się do tej pory zebrać bogaty zbiór materiałów na temat rodziny Malczewskich, a jeszcze sporo zostało do odkrycia. Być może kiedyś podniosę rękawicę i pokuszę się o napisanie dalszej części, póki co czuję się zbyt mały żeby zabierać się za takie dzieło. Udało mi się nawiązać wstępny kontakt z biblioteką i uzyskać skan biografii Wicherka. Zbiory Zbigniewa Wicherka czekają na mnie w Bydgoszczy, a ja nie mogę się doczekać kiedy będę mógł się z nimi zapoznać.