Związek Krajeński i Krajeński Zespół Indeksacyjny

Opublikowane przez Bartosz Małłek w dniu

Krajna i jej granice

Wielokrotnie w moich tekstach przywołuję nazwę „Krajna”. Nawet umieszczam ją w konkretnej przestrzeni. Żeby nie tracić czasu zwykle upraszam i mówię, że jest to trójkąt między Piłą, Bydgoszczą a Chojnicami. Oczywiście jest to daleko idące uproszczenie, ale słuchacz ma pojęcie gdzie tę Krajnę umieścić. Krajna czyli co? To kraina historyczna, której nazwa nie bez przyczyny kojarzy się z Ukrainą. Etymologia jest ta sama, to skraj państwa. Te tereny długo stanowiły północną granicę państwa Piastów. Ciężko jednoznacznie określić granicę owej Krajny, ale możemy przedstawić ją w zarysie.

Granice Krajny możemy odnaleźć m. in. w Kodeksie Dyplomatycznym Wielkopolski. Zainteresowanych historią granicy Krajny zapraszam do lektury „Szkicu historii granic Krajny” prof. Michała Kokowskiego.

Od XIII do XVIII wieku Krajna w całości znajdowała się w powiecie nakielskim województwa kaliskiego. Od 1768 roku do pierwszego rozbioru było to województwo gnieźnieńskie.

Granice najprościej wytyczać wzdłuż rzek. Także w przypadku Krajny wytyczone one były w oparciu o rzeki Noteć, Gwdę, Debrzynkę, Kamionkę, Brdę, Sępolankę oraz jeziora byszewskie. Można to zaobserwować na mapie, którą dołączyłem do niniejszego artykułu.

Powierzchnia Krajny to mniej więcej 3224 km2, łączna długość granicy to 260 km.

Granice Krajny się zmieniały. Nie mniej jednak najbardziej dotkliwy podział powstał w 1920 roku. Zachodnia część została w Rzeszy Niemieckiej, a wschodnia wróciła do Polski. To wtedy powstał także niefortunny dla mnie termin „Krajna Złotowska”. Dlaczego niefortunny? Bo moje Sypniewo, które niewątpliwie było także w strefie wpływów Złotowa, zostaje wyrzucone niejako poza nawias. Terminologia ta pokutuje także w nauce, gdzie tereny wschodnie Krajny traktowane są jakby po macoszemu. Sytuacja ta sprawia, że moje Sypniewo nie pojawia się zbyt często w publikacjach naukowych, a bez wątpienia mogłoby. Z drugiej strony jest to pole do popisu dla mnie.

Mapa z granicą z czasów II RP, Krajna podzielona niemal na pół. Źródło: http://www.mapa-google.pl/2-blog/78-mapa-ii-rzeczpospolitej

Wracając do granic, zobaczmy co się stało z Krajną współcześnie. W zasadzie w pewnym sensie nadal mamy podział Krajny podobny do tego z 1920 roku. Mianowicie nadal Krajna podzielona jest na pół.
Żebym został dobrze zrozumiany, nie jestem zwolennikiem idei łączenia ziem dawnej Krajny w jeden organizm administracyjny (chociaż to byłoby ciekawe). Raczej zależy mi na tym żeby pod względem historycznym, a zwłaszcza badawczym skupić się na Krajnie jako całości. Odbyłem szereg rozmów z różnymi naukowcami zajmującymi się Krajną i została przyznana mi racja w sprawie mojego postulatu o całościowe traktowanie Krajny (zwłaszcza chodziło o zawężone pojęcie Ziemi Złotowskiej).

Współczesna mapa administracyjna i Krajna podzielona na pół. Źródło: https://stat.gov.pl/

Związek Krajeński

Ten nieco przydługi wstęp traktujący o Krajnie nie napisałem bez przyczyny. Jako, że płynie we mnie ta sama krew co u Kazimierza Malczewskiego (tutaj więcej o pierwszym prezesie dzielnicy I Związku Polaków w Niemczech) to mam wieczną potrzebę działania i tworzenia.
Od jakiegoś czasu marzy mi się powołanie do życia stowarzyszenia o nazwie Związek Krajeński. Nie mieszkam na Krajnie, a moja najbliższa rodzina wyprowadziła się z ojcowizny w latach 60-tych XX wieku. Nie mniej jednak nadal mam wielu dalszych kuzynów, a także spory sentyment do ziemi przodków. Chcę żeby była to organizacja najbardziej szeroka jak się da. Zrzeszająca zwykłych ludzi, firmy, instytucje, miasta i wsie. Pasjonatów kultury oraz historii Krajny. Promująca walory turystyczne oraz przyrodnicze. Ponad podziałami administracyjnymi i politycznymi.
Rok temu już o tym myślałem. Możecie dołączyć do projektu pisząc na mojego maila (kontakt@tropemkorzeni.pl). Zachęcam także do polubienia strony na Facebooku: www.facebook.com/zwiazekkrajenski .

Logo Związku Krajeńskiego
Robocze logo Związku Krajeńskiego

Krajeński Zespół Indeksacyjny

Nie chcę zakładać organizacji dla samego istnienia i robić z niej towarzystwa wzajemnej adoracji. Naprawdę zależy mi żeby była to aktywna organizacja zrzeszająca prawdziwych pasjonatów (oczywiście nie wszyscy muszą być aktywni, ale przydałoby się żebym nie musiał być aktywny jako jedyny 😉 ). Pierwszym projektem, który chcę zrealizować będzie Krajeński Zespół Indeksacyjny (KZI). Co to takiego? Otóż na całej Krajnie mamy szereg większych i mniejszych miejscowości, a także parafii. Przez stulecia żyli tam ludzie, nasi przodkowie. Zamierzam zorganizować projekt mający na celu spisania tzw. indeksów czyli skróconych opisów wpisów z ksiąg metrykalnych. Z tych opisów powstanie baza danych. Dzięki tej bazie danych każdy będzie mógł odtworzyć swoje drzewo genealogiczne. Zdigitalizowanych ksiąg metrykalnych z terenów Krajny jest mnóstwo, do tego dochodzą jeszcze księgi niezdigitalizowane oraz dokumenty z Urzędów Stanu Cywilnego. Pracy jest bardzo dużo. Jednej osobie życia by nie starczyło. Zadanie jest dosyć proste. Z aktu urodzenia, małżeństwa czy zgonu spisuje się najważniejsze informacje (o ile są zapisane) takie jak: imię, nazwisko, data urodzenia (ślubu, zgonu), miejsce urodzenia (ślubu, zgonu), rodzice, świadkowie, wiek. Indeksy pozwalają szybko znaleźć informację przez przeglądania tysiąca ksiąg. Każdy indeks zawiera także informację gdzie znajduje się oryginalny plik żeby można do niego sięgnąć i poznać szczegóły. Pomimo tego, że możemy określić granice Krajny to nic nie szkodzi na przeszkodzie żeby także zrobić indeksację miejscowości w niedalekiej odległości od Krajny, przecież nasi przodkowie się także przemieszczali.
Podobne działania podjęło Pomorskie Towarzystwo genealogiczne, ale ich praca objęła tylko 20 parafii krajeńskich, a indeksy mają formę skróconą co utrudnia pracę. Dlatego myślę, że warto przeprowadzić taki projekt kompleksowo na terenie całej Krajny. Być może uda nawiązać współpracę z PTG i posiłkować się tym co udało im się zrobić do tej pory.

Jak to ma wyglądać? Najpierw muszę sporządzić spis parafii i USC oraz pozyskać dokumenty (większość jest dostępna w Internecie). Następnie każdy zainteresowany będzie mógł wybrać interesującą go parafię (USC), a także zakres lat. Prześlę także arkusz w pliku excel na który nanoszone będą indeksy. Następnie taki indeks trafi do mnie, a ja go wprowadzę do bazy danych.

Przed wszystkimi tego typu działaniami zorganizuję także szkolenie i pokażę jak odczytywać metryki. Większość metryk z naszych terenów jest w języku łacińskim. Mamy także dokumenty urzędowe w języku niemieckim. Postaram się także zaprosić na nagranie specjalistów od odczytywania języka niemieckiego i udostępnię taki materiał.
Zapraszam także do grupy na fb: Krajeński Zespół Indeksacyjny .

Oczywiście KZI to tylko jedna z propozycji działań, każdy znajdzie coś dla siebie, każdy może także zaproponować swoje pomysły.

Jeśli macie jakieś pytania lub sugestie – piszcie.


Bartosz Małłek

Urodzony w Opolu, pochodzi z Tarnowa Opolskiego. Absolwent Uniwersytetu Opolskiego na kierunku Politologia o specjalizacji dziennikarskiej. Pilot wycieczek, organizator, animator kultury, społecznik, podróżnik, genealog. Prezes Fundacji Czas Podróżników. Doktorant w zakresie historii na Uniwersytecie Opolskim. Zajmuje się problematyką przesiedleń ze wschodu po 1945 roku, emigracją, genealogią, genealogią genetyczną, a także historią Słowian i Wikingów.