Znani z widzenia – Emilian Załucki

Rozpoczynam kolejny cykl artykułów pt. „Znani z widzenia”. Tym razem nie będzie to cykl poświęcony moim przodkom, a osobom, które pochodzą z miejsc w których żyli moi przodkowie. Być może się znali, a na pewno bywali w tych samych miejscach i pewnie się widzieli.
Dzielenie się tym gdzie i co się szuka jest wskazane o czym miałem sposobność przekonać się już nie raz. W bibliotece, w której pracuję mam stałego czytelnika, która przychodzi niemal wyłącznie po książki historyczne. Jednym z tematów, które szczególnie go interesują są Kresy. Nie raz rozmawialiśmy o moich poszukiwaniach kresowych, dlatego wiedział on dobrze, że szukam w Burakówce na Podolu. Pewnego razu przyszedł do mnie z informacją, że na stronie 40 tomu IV książki „Kresowa Atlantyda” prof. Stanisława Nicieji znajduje się tekst o Marianie Załuckim, a w nim wzmianka o tym, że jego przodkowie pochodzą z Burakówki.
Profesora Nicieję miałem okazję poznać i rozmawiać z nim parokrotnie na temat Kresów i mojej Burakówki. Profesor to były rektor Uniwersytetu Opolskiego wielki entuzjasta i popularyzator Kresów. W jego książkach pt. „Kresowa Atlantyda” zabiera czytelnika w podróż po dawnych Kresach II Rzeczpospolitej. Wydawnictwa przywracają do życia pamięć o tych zatopionych w odmętach czasu miejscach.
Wspomnianą osobą, która została opisana na łamach książki profesora jest Mariusz Załucki (1920–1979). Było on znanym i cenionym polskim satyrykiem znanym m. in. z audycji  radiowych „Podwieczorek przy mikrofonie” i „Zgaduj-zgadula”. On sam urodził się w Kołomyi. Mnie jednak bardziej interesuje postać jego ojca – Emiliana.

Emilian Załucki urodził się 18 sierpnia 1887 roku w Burakówce. Z pochodzenia był Ukraińcem. Był synem Aleksego duchownego greckokatolickiego. Ukończył gimnazjum w Kołomyi oraz wiedeńską Akademię Handlową. Był porucznikiem rezerwy  armii austriackiej.  Podczas służby został ciężko ranny. Walczył na frontach serbskim, rosyjskimi i rumuńskim. Została mu amputowana noga poniżej biodra. Poślubił Marylę zd. Tymków, z pochodzenia Czeszkę. Po służbie pracował z powodzeniem w banku. Brał czynny udział w życiu społeczno-politycznym w Kołomyi. Założył spółdzielnię „Dobrobyt”, reaktywował towarzystwo handlowe „Czarnohora” w Kołomyi oraz był dyrektorem naczelnym tych instytucji. Był także przewodniczącym włościańskiego Komitetu Ratunkowego Hhuculszczyzny. Sporadycznie publikował artykuły związane ze spółdzielczością. Niektóre źródła podają, że był senatorem Zachodniej Ukrainy w parlamencie II RP  I kadencji. Jednak z moich badań wynika, że był jednak posłem, potwierdzają to m. in. ze stenogramy sejmowe oraz  książka „Parlament Rzeczpospolitej Polskiej 1919-1927” pod redakcją profesorów Henryka Mościckiego oraz Włodzimierza Dzwonkowskiego. W Sejmie należał do Klubu Ukraińsko-Włościańskiego chociaż w wspomnianej wyżej książce jego biografia umieszczona jest w sekcji posłów bezpartyjnych, co być może jest wynikiem błędu drukarskiego. Umarł w Kołomyi w 1935 roku w wieku 45 lat.

Emilian Załucki mógłby być dumny ze swoich potomków. Jego syn, wspomniany Marian Załucki zrobił karierę jako satyryk oraz był barwną postacią, a jego wnuk, syn starszego z Załuckich Stefana (1914–1947),  Andrzej, był polskim dyplomatą, ambasadorem Polski w Rosji (1996–2002) oraz wiceministrem spraw zagranicznych (2002–2005).
Więcej o rodzinie Załuckich można przeczytać we wspomnianej na wstępie książce profesora Stanisława Nicieji pt. „Kresowa Atlantyda” tom 4.

Jeśli ktoś z Państwa znajdzie kiedyś kogoś ciekawego urodzonego lub mieszkającego w miejscowościach moich przodków to bardzo proszę o kontakt. Chętnie to opiszę. Sam mam już parę kolejnych osób w przygotowaniu.