Po urlopie – cztery żywioły na przyszłość

2 tygodnie urlopu minęły zanim zdążyłem się obejrzeć. Zanim zdążyłem wrócić do rzeczywistości okazało się, że urodziły się zupełnie nowe pomysły i stworzyły nowe możliwości. Najlepszą alegorią teraźniejszości i przyszłości będą cztery żywioły. Po urlopie wracam pozytywnie zmęczony, ale też naładowany nową energią i chęcią do działania.

Woda
Obóz żeglarski to był strzał w dziesiątkę! To były dobrze wydane pieniądze i świetny czas. Było to połączenie intensywnej nauki z dobrą zabawą. Udało mi się trafić na naprawdę świetnych ludzi. Zbliżony światopogląd, to samo poczucie humoru i co ważne – nikt z nas nie palił. Wszystkim nam bardzo zależało na tym, żeby nauczyć się dobrze żeglować i finalnie wszyscy zdobyliśmy patent żeglarza jachtowego. Chociaż spędziliśmy 2 tygodnie zamknięci na małej powierzchni jachtu Fortuna 27 to nie pozabijaliśmy się, a wręcz przeciwnie – świetnie się rozumieliśmy. Był czas na zabawę, ale także na ciekawe dyskusje. Geny skandynawskie dały o sobie znać, a to przecież nie koniec, bo głód żeglarski jest spory. Już dziś myślę o kolejnych, rejsach, wyzwaniach i patentach.

 

Ziemia
Niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy. Po wodnych szaleństwach należy wrócić do rzeczywistości. Przede wszystkim po 2 tygodniach pora wrócić do regularnych wpisów na blogu. Tematów zapewne nie zabraknie. Już w przyszłym tygodniu zacznie się IV Ogólnopolska Konferencja Genealogiczna BRZEG 2017 gdzie spotkam wielu takich zapaleńców jak ja. Jest to wspaniała okazja do poznania nowych ludzi i odświeżenia starych znajomości. Brzeg to także ciekawe warsztaty i inspirujące wykłady. Zawsze znaleźć możemy tam coś nowego. Najcenniejsze są spotkania z ludźmi i wymiana informacji. To tutaj będę miał okazję spotkać matkę chrzestną moich badań genealogicznych – Katarzynę Zakrys- Nalazek, której zawdzięczam wiele. Co ciekawe będzie to nasze pierwsze spotkanie na żywo, bo do tej pory mieliśmy jedynie kontakt korespondencyjny. Konferencja to także świetna organizacja, którą zawdzięczamy Stowarzyszeniu Opolskich Genealogów. Jadąc po raz 3 na konferencję, wiem w ciemno, że wyjadę z niej zadowolony, z nową genealogiczną energią.

 

Powietrze
Powietrze, a w zasadzie eter. Żeby być całkiem dokładnym to radio. Radio to miejsce, które odwiedzam od czasu do czasu uczestnicząc w różnych audycjach, także genealogicznych. Tym razem szykuje się coś większego. Będzie sporo o poszukiwaniach, a także o emigrantach. Póki co za dużo napisać nie mogę, bo jest to wstępna propozycja, ale jak wszystko pójdzie dobrze to będzie można Tropem Korzeni także posłuchać.

 

Ogień
To co tu i teraz jest znane. Najbliższa przyszłość też ma dość wyraźne kontury. Są jednak plany i pomysły na przyszłość. Nieco większe, może nieco szalone. Na pewno odważne, nawet rewolucyjne. Nic jednak by nie wyszło, ani marzenia, ani plany gdyby nie wsparcie najbliższych. Ogień może symbolizować te wszystkie moje szalone pomysły, ale może być też symbolem wielkiej miłości i wsparcia, takim ogniem z domowego ogniska. Takie wsparcie mam od Ady i Tobie kochanie za to wsparcie bardzo dziękuję, bo nikt tak we mnie nie wierzy jak Ty. To daje mi siłę.

Tymczasem ja zabieram się do pracy nad blogiem i przyszłością, a wszystkim Czytelnikom życzę miłej lektury. Jeśli jest jakiś temat, który według Was warto poruszyć na blogu to dajcie znać, a na pewno o tym napiszę.