Nazwiska źródłem genealogicznym

Każdy ma swoje nazwisko i to właśnie po nim staramy się szukać informacji o naszych przodkach. Nie jest to zadanie łatwe, bo przecież Kowalskich czy Nowaków są tysiące. Nieco łatwiej jest z nazwiskami bardziej egzotycznymi.

Nazwiska zaczęły powstawać w Polsce dopiero w późnym średniowieczu. Na początku u szlachty (XV-XVI w.) a dopiero później u pozostałych grup społecznych.
W okresie przedchrześcijańskim nazwiska nie istniały, a jedynie przydomki pochodzące od cech, osiągnięć lub przymiotów. Rozwój nazwisk ma prawdopodobnie związek z rozwojem miast, gdzie ze względu na dużą liczbę mieszkańców same imiona były już niewystarczające. Po względnej stabilizacji językowej przyszedł czas zaborów gdzie kwestie nazwisk zostały skomplikowane. Wiele nazwisk zostało zgermanizowanych, zmienionych ze względu na specyfikę i ortografię zaborców. Moje nazwisko w oryginale brzmiało Małek. Jest to polskie nazwisko, pochodzące prawdopodobnie od przymiotnika mały. Następnie w wyniku germanizacji zmieniło się na Mallek. Litera Ł została zamieniona na LL ze względu na to, że w niemieckim nie ma Ł. Po czym nazwisko ulega repolonizacji w wyniku której powstają różne formy nazwiska: Malek, Małek, Mallek, a na końcu moja: Małłek. W zasadzie jest to błąd, bo nazwisko powinno wrócić do formy pierwotnej Małek. Takich przypadków germanizacji, rusyfikacji czy polonizacji nazwisk było wiele. To, że teraz ktoś nosi nazwisko niemiecko brzmiące nie musi oznaczać, że w oryginale jego nazwisko było niemieckie. Mogło ulec germanizacji i nie doczekać się repolonizacji. Oprócz samych nazwisk występuje również aspekt przydomków. W księgach metrykalnych znalazłem moich Małków występujących naprzemiennie ze słowem (?) Kars, Karsz, Karszek. Udało mi się skojarzyć, że chodzi o te same osoby jedynie po tym, że w jednym wpisie było „Małek lub Kars”. Mam pewne hipotezy co do pochodzenia słowa Kars. Być może pochodzi ono od czynności karczowania. Krajna, skąd pochodzą moi przodkowie, stanowiła niegdyś puszcze i zanim ziemie te stały się zdatne do osadnictwa musiały być wykarczowane. Zresztą do dzisiaj w Sypniewie jest nazwisko Budnik, a taki budnik to była osoba, która stawiała budy przy okazji karczowania. Inna opcja to nazwa odmiejscowa. Jest parę miejscowości o podobnej nazwie np. Karsin itp. Inny trop to Kars jako określenie kogoś niskiego lub dzielnego. Profesor K. Rymut podaje nazwisko Karsz [odnotowane już w 1136], a to oznaczało w staropolskim dzielny, butny.
Nazwisko Karszek [syn Karsza], odnotowano w 1476.
Według profesora, nazwisko Kars, może pochodzić od starosłowianskiego „kars” = karłowate drzewo, karzeł. Nazwisko mogło powstać od cechy, czyli w tym wypadku od wzrostu. Kars oznaczałby kogoś niskiego wzrostu, a stąd już blisko do kogoś małego i późniejszej wersji tego nazwiska czyli Małek.

W poszukiwaniach nazwisk i ich znaczeń mogą być pomocne liczne publikacje o charakterze językoznawczym oraz historycznym. Znalazłem ciekawą publikację dr. Lidii Sudakiewicz, która napisała książkę pt. „Słownik nazwisk mieszkańców Ziemi Złotowskiej.”. Wprawdzie moje Sypniewo leży na wschód od Ziemi Złotowskiej, ale w na tyle niedalekiej odległości, że następował przepływ ludzi. Udało mi znaleźć również moje nazwiska w tej pozycji. Niestety póki co mam dostęp jedynie do pierwszej części tej pozycji, ale staram się dotrzeć także do drugiej w której znajduje się więcej moich nazwisk.
Jak widać nazwiska są ciekawym źródłem genealogicznym. Znacie ciekawe książki, które mogą pomóc w poszukiwaniach?