Album rodzinny

Jednym z elementów naszych poszukiwań są zdjęcia. Im starsze są tym większą mają dla nas wartość. Zdjęcia są taką wisienką (a nawet jak powiedział pewien piłkarski komentator – truskawką) na torcie. My przenosimy się w czasie odszukując naszych przodków, a zdjęcia pozwalają nam dodatkowo niemal dotknąć minionych epok i zobaczyć jak wyglądali nasi przodkowie.

Wygląd i podobieństwo
Wygląd to oczywiście sprawa pierwszorzędna, bo dzięki fotografii możemy np. porównać naszych krewniaków. Możemy zauważyć pewne cechy wspólne. U mnie widać jak na dłoni, że tendencja do łysienia jest przekazywana z ojca na syna zapewne razem z chromosomem Y. Wszyscy jak jeden mąż zaczynając od mojego prapradziadka Franciszka nie mogli pochwalić się bujną czupryną. Za to każdy (za wyjątkiem mojego dziadka) nosił brodę lub wąsy. Nie pozostaje mi nic innego jak podtrzymać tę piękną tradycję. Chociaż na chwilę ogoliłem się zupełnie, to chyba tylko po to żeby przekonać się, że nigdy więcej tego nie zrobię. Porównując każdą fotografię możemy doszukać się pewnych podobieństw i śladów naszych przodków. Inna sprawa, że jak ktoś chce znaleźć podobieństwo to znajdzie, ale faktycznie geny są mocne i każdy otrzymuje coś w spadku po swoich przodkach.

Moda i trendy
Na zdjęciach możemy zaobserwować jak ludzie się ubierali. Co za tym idzie można także wyciągnąć pewne wnioski jeśli chodzi o status społeczny lub majątkowy osoby fotografowanej. Zdjęcie może nam przekazać informację na temat obowiązujący fryzur albo pokazać jakie noszono okulary czy inne elementy ubioru.

Miejsca
Nie tylko ludzie są przedmiotem naszych zainteresowań.  Interesujące są także miejsca. Możemy zobaczyć jak wyglądały miejsca w których żyli nasi przodkowie. Możemy także porównać je ze współczesnymi fotografiami. Zdjęcia miejsc to kolejna kopalnia wiedzy, która sprawia, że nasza genealogia staje się pełniejsza.

Zdjęcie mieszkańców Burakówki czekające na identyfikację. Zdjęcie ze zbiorów Józefa Szczepanika.
Zdjęcie mieszkańców Burakówki czekające na identyfikację. Zdjęcie ze zbiorów Józefa Szczepanika.

Identyfikacja zdjęć
Mój album rodzinny to przede wszystkim zdjęcia moich bliższych i dalszych krewnych. Nie mniej jednak każdy z nas ma zdjęcia na których występują osoby niezidentyfikowane. Dlatego postanowiłem podzielić się zdjęciami, które posiadam. Zarówno tymi już opublikowanym jak i tymi, które czekają spokojnie na swoją kolej. Wszystkie fotografie niosą ze sobą jakąś historię do opowiedzenia. Niektóre już są odkryte, a inne czekają na odkrycie. Może wśród Czytelników znajdzie się ktoś kto rozpozna swoich bliskich? Taki projekt dawno chodził mi po głowie.

Album rodzinny
Dlatego tym artykułem rozpoczynam pewien cykl związany ze zdjęciami. W zasadzie nie wiem czy można to nazwać cyklem. Czasem będzie to dodatkowy artykuł, a czasem po prostu wrzucę pewną partię zdjęć z lakonicznym opisem np. miejsca oraz roku wykonania fotografii.
W moich poszukiwaniach nie jestem sam. Odnajduję rodzinę, która posiada swój zasób fotograficzny. Często trafiają się po prostu osoby zupełnie ze mną nie spokrewnione, ale łączy nas jeden obszar poszukiwań. Są też genetyczni krewniacy, którzy przecież też poszukują swoich krewnych. Jesteście w końcu Wy drodzy Czytelnicy. Wiem, że wśród Was są osoby, których krewni pochodzą z Sypniewa, Burakówki, Bród Poznańskich czy też innych miejscowości w których mieszkali moi przodkowie. Nowy dział będzie nosił nazwę „Album rodzinny” chociaż może trafniej byłoby nazwać go „Album miejscowości”. Z drugiej jednak strony, jak nie raz pewnie mieliście okazję się przekonać, często miejscowości tworzyły jedną, wielką rodzinę. Wierzę, że razem uda nam się przywrócić do życia niejedną osobę ze zdjęć, które posiadamy. Pierwsza partia zdjęć już w następnym wpisie.